Policja alarmuje: rośnie liczba pijanych kierowców na drogach

Policja alarmuje: rośnie liczba pijanych kierowców na drogach
15 stycznia 2020  

Jak wynika z danych KGP w 2019 roku policjanci drogówki zatrzymali w całym kraju 110 971 pijanych kierowców. To 6370 więcej niż w roku poprzednim (wzrost o 6,1%). Co alarmujące, przeszło połowa przyłapanych na jeździe na podwójnym gazie (łącznie 58 tys.) miała ponad 0,5 promila alkoholu we krwi i dopuściła się przestępstwa. Najczęściej dotyczyło to dużych województw i aglomeracji – m.in. Śląska, Wielkopolski czy Dolnego Śląska, gdzie natężenie ruchu jest największe.

Nietrzeźwi kierowcy spowodowali w ubiegłym roku 1618 wypadków, w których zginęło 180 osób – to z kolei o 23 mniej niż w 2018 r. Eksperci uważają, że wciąż istnieje społeczne przyzwolenie na jazdę po alkoholu. Ale to też skutek tego, że Polacy więcej piją, co też widać na drogach. Zdaniem Krzysztofa Brzózki, byłego dyrektora PARPA „mamy problem z obecnością alkoholu, który jest dostępny wszędzie. Przypadki, że kierowca kupuje na stacji paliw małpkę i po czterech godzinach jedzie dalej, nie są rzadkością”. Święta, koniec weekendów, popularne imieniny – wtedy kierowcy najczęściej sięgają po alkohol, a później, także z przyzwoleniem bliskich, wsiadają do samochodu.

Zdaniem Andrzeja Markowskiego, psychologa transportu to niewiedza, jak alkohol wpływa na reakcje kierowcy, po jakim czasie jest wydalany, prowadzi do ryzykownych zachowań na drodze i do tragedii. „Sądzę, że wielu kierowców, których złapano na jeździe z nieznaczną ilością alkoholu, to ci, którzy pili poprzedniego dnia i uważali, że po kilku godzinach snu i mocnej kawie ulotni się z organizmu. Tak nie jest. I to trzeba kierowcom mówić” – podkreśla Andrzej Markowski.

W polskim ustawodawstwie jazda pod wpływem alkoholu, jako czyn społecznie szkodliwy, jest skrupulatnie sankcjonowana przez prawo karne. Jednakże nie każdy kierowca będący pod wpływem alkoholu popełnia przestępstwo, gdyż w określonych przypadkach czyn ten stanowi jedynie wykroczenie. Stan nietrzeźwości, penalizowany jako przestępstwo, to stan zgodnie z którym alkohol we krwi przekracza 0.5 promila, albo w wydychanym powietrzu 0.25 mg/dm3. Natomiast gdy poziom alkoholu we krwi wynosi od 0,2 do 0,5 promila (albo od 0,1 mg do 0,25 mg w 1 dm3 wydychanego powietrza), wówczas popełnione zostaje wykroczenie, którego sankcje są łagodniejsze.

Za jazdę w stanie nietrzeźwym grozi do dwóch lat więzienia, grzywna i obowiązkowo jest zasądzane wysokie świadczenie pieniężne w granicach od 5 do 60 tys. zł. Przy przestępstwie grozi też co najmniej trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów. Kary są więc dość surowe, ale zdaniem ekspertów kierowcy pamiętają o nich na krótko, zwykle po głośnych kampaniach medialnych.

Warto przytoczyć też statystyki ze stycznia bieżącego roku. W ciągu zaledwie 12 dni stycznia policja zatrzymała aż 2651 prowadzących pod wpływem alkoholu. To rekordowo dużo, bo o ponad 14% więcej niż w tym samym okresie minionego roku.